Zasługiwał na prawdę
Z samego rana dostałam informację o tym, że awaria w moim mieszkaniu została naprawiona. Odetchnęłam z ulgą, że będę mogła w końcu wrócić i wyspać się w swoim łóżku. O niczym innym nie marzyłam tak jak o chwili samotności we własnym pokoju. Od razu po śniadaniu zaczęłam się pakować. Na szczęście miałam tylko dwa nieobowiązkowe wykłady, więc po prostu sobie odpuściłam wizytę na uczelni. Miałam wrażenie, że przez czas pobytu u Thomasa przybyło mi rzeczy. Ledwo zmieściłam się ze wszystkim, a nie wzięłam niczego dodatkowego. Bardzo cieszyłam się z tego, że wracam, ale wiedziałam, że będę tęsknić za ich towarzystwem. Przez te kilka dni udało mi się przyzwyczaić do chłopaków. Pomimo tego, że nie każde spotkania były miłe. - Ale będziesz nas jeszcze odwiedzać? - spytała Jane, gdy piliśmy razem herbatę. - Jeżeli tylko Thomas mnie zaprosi - odpowiedziałam, śmiejąc się. - U nas jesteś zawsze mile widziana, nawet bez zaproszenia! - powiedział jakby obruszony moją odpowiedzi...